Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

powinnam...

środa, 18 listopada 2009 21:49
 W ostatnim czasie słowo, które stało się moim kochankiem, bo powinnam napisać maturę ( piszę, ją i piszę i skończyć nie mogę), powinnam posprzątać, powinnam zrobić ankietę i wiele innych. A jakoś nie mam weny, ani chęci.Coraz bardziej odczuwam jak brakuje mi własnego kąta, własnego biurka, łóżka i wogóle. Czuję jakby ktoś mi to wszystko zabrał, a przez to jakoś rodzi się frustracja i ciągłe powtarzanie: jeszcze trochę i to odzyskam.. Taa jeszcze trochę, ogranicza się do momentu kiedy mój przyszły teść przywiezie nowe drugie biurko, a ja odzyskam moje stare, ukochane i niedoceniane jak dotychczas biurko. Mówiąc szczerze nigdy nie przywiązywałam do tego wagi, a tu o proszę jednak stałe miejsce do pracy ma znaczenie. W tej chwilii marzy mi się powrót do rodziców, do własnego pokoju, moich czterech ścian, w których można się zamknąć. Jak narazie musi to poczekać do przyszłego tygodnia.

Podziel się:

komentarze (2) | dodaj komentarz

reaktywacja

czwartek, 22 października 2009 16:48
Czasami czuję się stara, choć przecież jestem młoda. Odnoszę wrażenie, że życie zaczyna się robić coraz mniej spontaniczne, już nigdy nie będzie tak jak kiedyś wypadów na niezaplanowaną imprezę, bo no właśnie bo.. bo idziemy następnego dnia do pracy albo na uczelnię i tak oto mijają najpiękniejsze lata studenckie  na harowaniu i krążeniu między domem, pracą i uczelnią. Wspaniale..a każdy dzień wolny, nigdy nie jest nim tak naprawdę, bo w zlewie z braku czasu nazbierały się gary, kosz na brudne ciuchy błaga o pranie i masa prac do napisania,żeby dorobić sobie na nowe buty.
Za oknem zimno,że aż szanownych 4 liter z domu się ruszyć nie chce, bo i nie ma zbytnio do kogo, wszyscy w tej cholernej Warszawie są w pracy. Tak wiem wspaniałe czasy liceum już minęły.A ja tak za nimi tęsknię, za wspólnymi wypadami do przyjaciół, oglądaniem horroru w moim małym pokoju w 10 osób, gdzie każdy kogoś ściskał lub gryz ( pamiętne czasy co Em?:P) Bitwy na poduszki, czy chociażby obrzucanie się brudnymi liśćmi w parku. Wtedy nie liczyło się czy masz kogoś czy nie, czy będziesz czuła się jak 5 koło u wozu, ważne było, że spędzało się czas z ludźmi, którzy w tamtym okresie byli dla nas ważni. Niektórzy są nadal tyle,że znajdują się jakieś 500 km stąd. Także noce pijaństwa i powaznych rozkmin, ogladania horrorów gromadą na jakiś mają wolne niestety...
W takich momentach nie pozostaje nic innego jak wziąć relaksującą kąpiel, włączyć ulubioną piosenkę ( polecam king of leon- use somebody) i ściągnąć kolejną komedię romantyczną, by nie stracić wiary w lepsze jutro. Także jak widać jesień dopadła mnie w pełni.Jakby nie było i tak będzie dobrze!!!ZAWSZE!!


Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

mądrości pedagogiczne pedagożek:)

środa, 27 maja 2009 21:58
W czasie wolnym przyszłe panie pedagożki błyszczą intelgentnymi tekstami:-] Oto niektóre z nich:
Emi: " śmierdzi tu kapustą" na to Tigi : " bo to Irma rybę smażyła" :D
Irma: " dlaczego 144 przyjeżdza zawsze ostatnie? ( sytuacja na przystanku) Emi" bo tu nie jeździ"
Nejt: ( na zajęciach z księdzem) " bo tam są księża i ludzie normalni" tekst dnia i jak to powiedział ksiądz udowodnione naukowo:)
Irma" a w domu będą lody, chipsy i dziadek= wieczór z babickim" :)
także no tyle mądrości życiowych:)
a i jeszcze jedna mądrość Rysiek: "Zrób coś dla muzyki zacznij szyć" :)
i " uśmiechnij się jak końska dupa do bata" :)


Podziel się:

komentarze (9) | dodaj komentarz

turn the page and close the door

piątek, 20 lutego 2009 21:20
Podobno się skarżę do kogo nie wiem, może poprostu czasem komuś wspomnę jak to jest mi rewelacyjnie, wspaniale itp. taaa jasne ściemy i to dające po oczach. Pod wpływem środków uzależniających lotnych czyli farby ( używanej do butów) postanowiłam coś napisać, nawe jeśli będzie to zamuła. Otóż z niechęcią przyznam się,że zdarza mi się komuś zazdrościć, ale nie takich rzeczy materialnych typu forsa, komóra, skóra tylko zazdrościć sposobu życia, tego, iż potrafią wziąć z niego jak najwięcej, poszaleją, odwiedzą 20439302583409584908509 imprez, spotkają masę ludzi, każdą chwilę czy sami, czy z partnerem wykorzystają na maksa. Tego im zazdroszczę, więc ja żeby ni stracić wiary w lepsze jutro oglądam odcinki 6 sezonu One Tree Hill i łudzę się,że będzie lepiej. Tak wiem żal.pl ale nawet on jest czasem potrzebny. W tle od czasu pojawi się Rihanna " hunted" ( taa od czasu do czasu katuję tą piosenkę do jakiś 30 min i jak narazie końca nie widać) i na tym zakończę moje wspaniałe, rozweselające rozkminy.

Podziel się:

komentarze (14) | dodaj komentarz

sceptyczna na koniec roku...

wtorek, 30 grudnia 2008 23:42

Mówi się że ludzie się zmieniają co siedem lat. Wiec chyba nadeszła moja pora, albo po prostu to nie ja jestem nienormalna tylko wszyscy wokół mnie. Zacznijmy od początku jeśli takowy w ogóle istnieje. Kiedyś kiedy robaki latały na Marsa i piły wódkę z ufoludkami ja byłam miła, sympatyczna, romantyczna ( ooo ja sama w to nie wierzę, a jednak) jednak los był na tyle łaskawy, żeby skopać mi dupę pary razy i w ten oto sposób „romantyczka” ( itp. „ dobre” a raczej żałosne cechy) została porzucona na Marsie, bo zachlała mordę z jakimiś stworami. Brawa dla niej , a teraz opuszcza scenę i wchodzi nowa postać czyli ja, dla której romantyzm to żal.pl (jeśli w ogóle takowy gdzieś istnieje), z sympatią to trudno stwierdzić, bo obiektywna nie jestem, (koniec samouwielbienia. ) Więc ( nie zaczyna się zdania od więc i co z tego, mam to gdzieś) więc jestem kobitą, która wiecznie czegoś chce „ Chcę, żeby było lepiej, chcę być zdrowa, chcę nowe buty, chcę mieć pieniądze, chcę spędzać miło czas z  ... i pomnóżmy to jeszcze razy 20940958409685609850950 i wyjdzie Wam wyniki mojego „ chcenia”. Chyba srenia, a nie chcenia. Chciałoby się powiedzieć TAAAAAA....jasne... Szkoda wymieniać co z tego mojego chcenia okazało się nic nie wartym gównem, powróćmy jednak do pozytywnego myślenia.

Mamy godzinę 23.29 i ja niby powinnam spać, ale co zrobisz jak się nie chce. I tak siedzę i piszę o wszystkim i niczym, bo to w końcu mój blog i mogę pisać co mi się chcę ( znowu chcę shit !)Także no za jakieś 30 min. Będziemy mieli najwspanialszy dzień w moim życiu i drugim wcieleniu i wcieleniu mojej żaby, i jej cioci z drugiego stawu. I cudownie i jeszcze wspanialej. Kolejny dzień kiedy człowiek łudzi  się, że nowy rok będzie lepszy, wypowiada o 24. 00 zasrane życzenia i myśli sobie „ tak w tym roku się spełnią” więc jeśli kogoś takiego spotkacie to od razu jeb butelką przez łeb, tym samym wyświadczycie temu komuś największą przysługę w Waszym i Ich życiu. Jakby kto pytał to ja i tak wypowiem te życzenie za około 24h , bo mi walnięcie butelką nie pomogło. Co zrobisz? Także no wszystkiego mniej zasranego w nadchodzącym Nowym Roku, ażeby moje i Wasze chcenie miało odbicie w rzeczywistości!!!! Amen.



Podziel się:

komentarze (9) | dodaj komentarz

sobota, 31 lipca 2010

Licznik odwiedzin:  12 635

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

O moim bloogu

chciałabym,żeby kiedyś pozostał po mnie ślad,taki który pokaże jaka naprawdę byłam.Co było i jest dla mnie ważne,ten blog będzie takim właśnie śladem- moim śladem o mnie...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 24.02.2009 15:36:34
  • autor: kasia
  • treść: dzisiaj wpisuję się ...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 21.04.2008 22:46:15
  • autor: car insurance
  • punkty: 1
  • treść: ohxf3zt-pubvhew-tw6q...